Przysługiwało mu prawo sprowadzenia

Kleje |Apartamenty nad morzem |Buty damskie

„Przysługiwało mu prawo sprowadzenia do Paryża stu beczek wina bez cła. Otóż sprzedał to prawo pewnemu właścicielowi szynku, który tą drogą sprowadzał znakomite wina. Za jedną dziesiątą pieniędzy, którą otrzymywał z tej transakcji, de Launay kupował najgorsze, kwaśne wino — dla więźniów.
Nieszczęsnym więźniom, zamkniętym w Bastylii, pozostawała jedyna pociecha — był nią niewielki ogródek założony pomiędzy murami fortecy. Mogli tam spacerować, odetchnąć
na krótką chwilę świeżym powietrzem, cieszyć się widokiem kwiatów, jasnym światłem, jednym słowem korzystali z odrobiny przyrody.
Komendant Bastylii puścił ten ogródek w dzierżawę i za pięćdziesiąt funtów, jakie za nią rocznie otrzymywał, pozbawił więźniów tej ostatniej przyjemności.
Trzeba jednak przyznać, że zamożniejszym więźniom udzielał najdalej idących ulg. Oto na przykład jednego z nich wprowadził do swojej kochanki. W ten sposób ani umeblowanie, ani jej utrzymanie nic pana de Launaya nie kosztowało.
Wystarczy przerzucić kartki książki pt. Bastylia bez maski, a znajdzie się tam ten właśnie fakt i wiele innych.
Był to jednak człowiek odważny. Oto od wczorajszego dnia dokoła Bastylii zbierało się na burzę. W powietrzu czuło się nadciągające rozruchy, przybierały one coraz bardziej na sile i już biły o mury twierdzy.“(12)

<<<< Ukazały się natomiast | Usytuowana na drodze siedmiu >>>>

Perfumy La Prairie |hotele wejherowo |gabinet stomatologiczny dla dzieci