- Śmieszna rzecz - posłyszał

pegazus |GRY ONLINE |www.wolumin.pl

„— Śmieszna rzecz — posłyszał cieniutki, trochę figlarny głosik. I chociaż kelner wstał już był z krzesła, to ani jedno, ani drugie się potem nie poruszyło.
— Czy pani nie zrozumiała, czy co — zawołał — A pan... dlaczego pan stoi...
— Śmieszna rzecz — posłyszał ponownie głosik. — Przecie państwo wypili zaledwie po trzy kieliszki. Czy myśli pan, że to od wina
— Pewnie że tak. Zawsze to mówię, nie ma nic gorszego jak wódkę mieszać z winem — wyrzekł kelner z usłużnym a lękliwym szacunkiem. Leonowi wydawało się, że są niczym na pół sparaliżowani. Pomrocze się przed nim rozstępowało i już wcale wyraźnie widział ich rysy. Toteż mało że nie zdębiał. Jakoż wyglądali i nieswojo, i czemuś wstrętnie na twarzach dzierżawczyni i kelnera błąkały się niejako identyczne, szerokie a bardzo zawstydzone uśmiechy. Oczy im skrzyły się. Co tym typom jest — pomyślał. — Aha, przypuszczają może, że to się z nią stało z przepicia...
—To nic nie ma wspólnego z winem... po prostu nagle zasłabła! — wołał, stwierdzając zarazem z osłupieniem, że żadne z nich nie ruszało się w dalszym ciągu. Natomiast uśmiechy stawały się coraz szersze. — Czego się pan krzywi! — prawie wrzasnął, nie wytrzymawszy. — Proszę pobiec tam natychmiast! — wskazał wzniesienie pobliskiej ulicy. — Zawoła pan taksówkę i zaraz tu wróci, słyszy pan! czy pan ogłuchł ,“(5)

<<<< Przecierałem oczy Przecież | układu mniej aktywny >>>>

centralwings flights |Forum Bukmacherskie |Działki Warszawa